Praca lekarza weterynarii to niełatwe zajęcie. Z wielu powodów. Dość długa ścieżka edukacyjna, praktyki, staż, pierwsza praca i specjalizacja. Marzenia o dobrze prosperującej przychodni weterynaryjnej nie należą do najłatwiejszych w realizacji. A tu jeszcze zabrania się lekarzom weterynarii reklamować swojej działalności.

Zakaz reklamy jest dość powszechny w większości środowisk zawodowych, gdzie działa silny samorząd zawodowy. W przypadku lekarzy weterynarii jest to Izba Lekarsko-Weterynaryjna. To właśnie uchwała wspomnianej Izby zakazuje weterynarzom prowadzenia działań reklamowych. Precyzuje również dość ściśle jakie działania można podjąć w celu poinformowania lokalnego rynku o istnieniu swojej placówki weterynaryjnej.

Nie będę się specjalnie rozwodził na temat tego, czy taki zakaz jest dobry czy nie. Jedno jest pewne – nowi mają trudniej. Nie mają za sobą kilkunastoletniej historii na rynku przy stosunkowo wtedy niskiej konkurencji, nie posiadają obszernej bazy klientów i na dodatek ten zakaz reklamy.

Są jednak pewne sposoby, aby skutecznie promować się na rynku weterynaryjnym i znaleźć dla siebie miejsce, zawalczyć o swoich klientów i dobrze prosperować. Warto w tym celu przygotować szczegółowy plan działań, który lekarz weterynarii będzie realizował jeszcze zanim fizycznie uruchomi swoją placówkę.

Własna strona internetowa to podstawa

Podstawą jest własny, dobrze zaprojektowany, zarówno pod kątem graficznym, organizacji treści jak i nawigacyjnym serwis internetowy. Bez tego ani rusz. To strona internetowa ostatecznie stanie się centrum komunikacji gabinetu czy przychodni weterynaryjnej zarówno z już pozyskanymi klientami, jak i tymi potencjalnymi. Dla wielu osób będzie to pierwszy punkt styku z daną placówką, dlatego strona www musi robić naprawdę dobre wrażenie. Informacje powinny być dobrze zorganizowane i pokazywać, że ludzie, którzy pracują w przychodni są kompetentni, godni zaufania i pracują z powołania.

Promocja serwisu www

Kolejną ważną kwestią jest promowanie serwisu, zarówno w wyszukiwarkach – przez pozycjonowanie, w katalogach branżowych i katalogach firm lokalnych oraz na forach internetowych wykorzystując działania marketingu szeptanego czy e-PRu.  Warto w tym miejscu przypomnieć, że korzystanie z kampanii Google Ad-Words jest zabronione, ponieważ jest to reklama (tak z resztą – REKLAMA, są oznaczone wyniki wyszukiwania na stronie wyników).

Facebook i inne media społecznościowe

Dość popularnym pomysłem jest również utworzenie i aktualizowanie firmowego FanPage na Facebook’u. Facebook ma bardzo duże możliwości dotarcia do potencjalnych klientów z grupy docelowej – osób indywidualnych posiadających zwierzęta domowe. FanPage to także świetne narzędzie komunikacji z klientami, informowania ich o nowościach w ofercie, aktualnościach z życia placówki weterynaryjnej czy też organizacji wydarzeń. Jednak w żadnym razie Facebook nie powinien zastąpić własnej strony internetowej.

Innym elementem, który można z powodzeniem wykorzystać do promowania placówki jest firmowa wizytówka Google, dostępna dla użytkowników w wyszukiwarce, na Mapach Google i w społeczności Google+. Ciągle nie wszyscy lekarze weterynarii korzystają z tego bezpłatnego narzędzia.

Stały kontakt, budowanie relacji

Kluczowe jest jednak to, jakie będą doświadczenia pozyskanych klientów w naszej przychodni. Jeden z najpowszechniejszych błędów jakie popełniają firmy, i to nie tylko przedstawiciele świata weterynarii, to założenie, że raz pozyskany pacjent/klient będzie się u nas leczył i że będzie o nas pamiętał. NIE BĘDZIE! Zasadnicza większość klientów ma o wiele ciekawsze rzeczy na głowie niż pamiętanie o szczepieniach przeciwko wściekliźnie, albo o tym, że nie zamówili na czas karmy (to zwykle przypomina się wtedy, gdy właściciel psa nabiera ostatnią porcję do miski swojego pupila). To doskonały sposób na utrzymywanie kontaktu z klientami, pozostaje wybrać jedynie najbardziej odpowiednia formę.

Weterynarz leczy zwierzęta, ale obsługuje ludzi

Jest wiele elementów, które wpływają na budowanie relacji z klientami. Należy pamiętać o tym, że choć lekarz weterynarii leczy zwierzęta, to jego usługa jest skierowana przede wszystkim do ludzi. To właściciele zwierząt domowych podejmują decyzję o tym gdzie i kto będzie leczył ich milusińskich. O tyle, o ile miska z wodą, czy karmą w przychodni to już standard, o tyle wygodne meble w poczekalni, wieszak na ubrania czy dystrybutor z wodą dla oczekujących są znacznie rzadziej spotykanie.

Czy masz plan, który realizujesz?

Tego co można zrobić w zakresie dobrego marketingu zewnętrznego i wewnętrznego w gabinecie weterynaryjnym jest sporo. Jest to dość długa lista, a pozycje na niej to konkretne koszty i konkretna ilość czasu, który trzeba poświecić, aby je z sukcesem zaimplementować, stale prowadzić i monitorować wyniki. Nie wszystkie z nich są tak samo dobre. Mało tego – nie wszystkie z nich są potrzebne i możliwe do wykorzystania. Sukces w marketingu usług weterynaryjnych rodzi się z dobrego planu działań marketingowych i jego konsekwentnej realizacji. Z pewnością tego sukcesu nie zapewni  zakup najdroższego aparatu RTG, czy zestawu do anestezji wziewnej.

Sprawdzone rozwiązania w marketingu weterynaryjnym

Mamy na swoim koncie dobrą realizację – przygotowanie takiego planu i jego wdrożenie w Przychodni Weterynaryjnej Marwet w Katowicach. Wiemy dokładnie co i jak należy zrobić, aby odnieść sukces i już po kilku miesiącach od uruchomienia placówki mieć spore grono zadowolonych klientów. Co ciekawe, zadanie było utrudnione, bo właściciel biznesu nie jest lekarzem weterynarii. Drugie utrudnienie polegało na tym, że właściciel biznesu nie mieszka na Śląsku. Dlatego trzeba było zbudować dobry zespół pracowników, dać im odpowiednie narzędzia w postaci procedur, planów, harmonogramów i nauczyć ich się nimi biegle posługiwać.